<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Artur Barciś]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze wpisy z bloga Artur Barciś w naTemat.pl]]></description>
		<link>http://arturbarcis.natemat.pl/</link>
		<generator>natemat.pl</generator>
		
			<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/107943,postulat</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/107943,postulat</link><pubDate>Sat, 28 Jun 2014 13:31:42 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>POSTULAT</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jeżeli prawo jest nieskuteczne należy je zmienić. W związku z powszechną akceptacją dla podsłuchiwania, nagrywania i publikowania prywatnych rozmów Osób Publicznych postuluję co następuje:<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/107943,postulat">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/105995,dwa-mundiale</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/105995,dwa-mundiale</link><pubDate>Thu, 12 Jun 2014 10:13:50 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Dwa mundiale</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Emocje, emocje, emocje. Hiszpania? Nie, Hiszpania jest zbyt przewidywalna. Niemcy? Na pewno, przecież grają Polacy, czyli Łukasz Podolski i Mirek Klose, ale też ich awans do ostatniej fazy turnieju jest dość oczywisty. Brazylia? Nie, Brazylii nie będę kibicował. Mają już tyle tytułów, że wystarczy. Poza tym grają u siebie i kibiców im nie brak. Stać za tym, kto jest silny i wygrywał już wiele razy, to żadna przygoda. Trzeba sobie wybrać kogoś takiego, kto zastąpi naszą reprezentację, a jednocześnie da nadzieję, że nie odpadnie już na samym początku.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/105995,dwa-mundiale">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/103625,dzien-matki</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/103625,dzien-matki</link><pubDate>Sun, 25 May 2014 12:54:49 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Dzień matki</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Nie wystarczą piękne słowa czy życzenia, Bukiet kwiatów nie zastąpi serca głosu, Ta tęsknota za błękitem Twoich oczu, Kalendarze tkane srebrem Twoich włosów<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/103625,dzien-matki">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/100111,flaga</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/100111,flaga</link><pubDate>Sun, 27 Apr 2014 18:05:51 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Flaga</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Kiedyś, dawno temu zdarzało mi się pisać krótkie felietony dla pewnego tygodnika. 
Czas jest szczególny, więc pomyślałem, że może warto jeden z nich przypomnieć. Ten pochodzi z 7 kwietnia 2005 roku.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/100111,flaga">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/98523,dwa-widoki</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/98523,dwa-widoki</link><pubDate>Mon, 14 Apr 2014 12:44:26 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Dwa widoki</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Homo malcontentus i Homo optymictus<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/98523,dwa-widoki">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/96563,zawrot-glowy</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/96563,zawrot-glowy</link><pubDate>Fri, 28 Mar 2014 12:23:58 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Zawrót głowy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Gala oskarowa. Jedną ze statuetek wręczać będzie legendarna gwiazda kina lat 60-tych Kim Novak. Spodziewam się raźnej staruszki, wszak kobitka ma już ponad 80 lat. Pamiętam ją z dzieciństwa gdy na czarno-białym telewizorze sąsiadów (nie mieliśmy jeszcze wtedy swojego) oglądałem filmy z jej udziałem. Osobiście wolałem Marylin Monroe, ale Kim też była świetna. Mam na myśli oczywiście urodę, bo jako dorastający chłopak bardziej byłem zainteresowany jej kształtami niż głębią aktorstwa.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/96563,zawrot-glowy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/95005,moge-sie-mylic</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/95005,moge-sie-mylic</link><pubDate>Fri, 14 Mar 2014 10:02:42 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Mogę się mylić…</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Trochę nie na temat, bo ważne rzeczy się dzieją, ale co tam. Może choć dla odprężenia ktoś poczyta. Moje twierdzenie, że wszyscy jesteśmy aktorami , tylko niektórzy biorą za to pieniądze nabiera coraz nowych znaczeń. Kiedyś miałem na myśli głównie fakt, że każdy z nas, czy jest zawodowym aktorem, czy nie, gra jakąś rolę. Gra, bo tego wymagają od nas konwenanse, konieczność ukrywania swoich prawdziwych uczuć, bo taka jest nasza obyczajowość itd. Ludzie grają miłych, sympatycznych i uprzejmych, bo mają taką pracę, bo tak zostali wychowani, bo tak wypada. Bywa też całkiem odwrotnie.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/95005,moge-sie-mylic">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/91255,niedojrzalosc</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/91255,niedojrzalosc</link><pubDate>Fri, 07 Feb 2014 10:11:29 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Niedojrzałość</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Nie wiem, jaką brodę ma ten żart, może bardzo długą, ale ja usłyszałem go niedawno. – Mamo! Jak dorosnę będę aktorem ! – Albo jedno, albo drugie synku – odpowiada zatroskana mama.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/91255,niedojrzalosc">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/88667,drogi-panie-jozefie</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/88667,drogi-panie-jozefie</link><pubDate>Wed, 15 Jan 2014 11:00:17 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Drogi Panie Józefie</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>W pierwszych słowach mego listu chciałbym zaznaczyć, że darzę Pana ogromnym szacunkiem i sympatią. Zdaję sobie sprawę, że może Pan być w tej chwili lekko zdziwiony, wszak z szacunkiem wobec swojej osoby spotykał się Pan rzadko, ale to prawda. Prawdą jest również, że bardzo Pana polubiłem, a może nawet, proszę mi wybaczyć to wyznanie, pokochałem.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/88667,drogi-panie-jozefie">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/86327,przed-wigilia</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/86327,przed-wigilia</link><pubDate>Mon, 23 Dec 2013 10:06:48 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Przed Wigilią</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/86327,przed-wigilia">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/84085,milosc</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/84085,milosc</link><pubDate>Tue, 03 Dec 2013 10:26:15 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Miłość</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Leżysz przede mną i jesteś piękna. Na samą myśl, że za chwilę znowu będziesz moja, trzęsą mi się lekko ręce, a gdzieś tam w środku, pomiędzy żołądkiem, a sercem odczuwam coś na kształt delikatnego mrowienia, co niewątpliwie świadczy o tym, że jestem podniecony. Nie jest to zwykłe podniecenie, ale to akurat zupełnie mnie nie dziwi, bo i ty nie jesteś przecież pierwsza lepsza.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/84085,milosc">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/81927,nie-jest-smiesznie</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/81927,nie-jest-smiesznie</link><pubDate>Thu, 14 Nov 2013 09:38:14 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Nie jest śmiesznie</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jesień przyszła. Znowu. Jak co roku. Strąciła liście z drzew i uśmiechy z twarzy. Większość ludzi woli jednak lato od jesieni. A jesień w tym roku piękniejsza niż zwykle, złota, pogodna, ciepła. Za ciepła dla niektórych, zbyt złota dla innych. Takie nasze przyzwyczajenie. W kraju malkontentów nie wypada się uśmiechać. Szczególnie jesienią. Przecież wszystko dookoła takie koszmarne, takie okropne, takie nie takie.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/81927,nie-jest-smiesznie">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/80629,kwesta</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/80629,kwesta</link><pubDate>Fri, 01 Nov 2013 21:58:13 +0100</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>KWESTA</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jesień przyszła. Liście z drzew pozrzucała, ludzi poubierała w cieplejsze ubrania, zaludniła apteki i cmentarze. Kwesta na Powązkach jak co roku. Ktoś kiedyś kochał, ktoś inny umarł i ten co został, tej miłości wymieszanej z rozpaczą postawił pomnik. Wynajął artystę rzeźbiarza żeby tę miłość i rozpacz zawarł na zawsze w kamieniu. Rzeźba przedstawiała smutnego anioła pochylającego się nad grobem. Zapłacił sowicie, bo artyście udało się uchwycić w twarzy anioła oblicze jego bliskiej osoby.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/80629,kwesta">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/78031,roza-ma-kolczyki</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/78031,roza-ma-kolczyki</link><pubDate>Sat, 12 Oct 2013 15:08:52 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>RÓŻA MA KOLCZYKI</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Podobno jestem językowym purystą, bo nie mogę się powstrzymać, by nie zwrócić komuś uwagi kiedy mówi źle po polsku. Nie jest to prawda, bo powstrzymuję się bardzo często. Niestety fakt, że bardzo często muszę się powstrzymywać, nie najlepiej świadczy o naszej znajomości ojczystego języka. Skoro weszliśmy do Unii jako naród, który plasuje się na jednym z ostatnich miejsc jeśli chodzi o znajomość języków obcych, to chociaż własny język wypadałoby znać przyzwoicie.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/78031,roza-ma-kolczyki">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/76569,wzrost</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/76569,wzrost</link><pubDate>Mon, 30 Sep 2013 10:31:25 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Wzrost</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Zawsze byłem mniejszy od innych. Mniejszy, to nie tylko niższy, choć to oczywiście też. Mniejszy, to gorszy. Ten kompleks towarzyszył mi bardzo długo i choć wiedziałem, że intelektualnie jestem lepszy od niejednego wyrośniętego matoła, to strach przed tym matołem był na tyle silny, że i tak czułem się gorszy.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/76569,wzrost">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/73881,lurka</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/73881,lurka</link><pubDate>Thu, 05 Sep 2013 11:12:59 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Lurka</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/fdcdb4897116e874e88ee4cd96b4ede1,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Nazywam się Lurka i jestem psem. Tak naprawdę to nie jestem psem, tylko suczką, ale jakoś tak się utarło, że najpierw mówi się, że jesteśmy psami, a dopiero potem wchodzi się w te płciowe szczegóły. Uważam, że to bardzo niesprawiedliwe, choć wiem skąd się wzięło. Otóż, słowo suka, w ludzkim języku ma podwójne znaczenie i jedno z tych znaczeń jest delikatnie mówiąc, obraźliwe, więc ludzie na wszelki wypadek wolą nie używać go wcale.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/73881,lurka">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/fdcdb4897116e874e88ee4cd96b4ede1,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/fdcdb4897116e874e88ee4cd96b4ede1,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/71339,pomidor</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/71339,pomidor</link><pubDate>Mon, 12 Aug 2013 10:59:05 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Pomidor</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Środek lata, w Warszawie pusto jak po zarazie. Jeździ się cudownie, bo korków nie ma, ale mimo wszystko jakoś dziwnie. Latem dziwi mnie wiele rzeczy, a tego lata to już z zadziwień wyjść po prostu nie mogę. Nie mówię o tym, co mnie zadziwia tradycyjnie, czyli powód, dla którego setki tysięcy ludzi jadą nad nasze zimne morze, by w potwornym ścisku leżeć plackiem na plaży. Dlaczego to robią? Pomidor.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/71339,pomidor">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/68979,moi-drodzy</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/68979,moi-drodzy</link><pubDate>Sat, 20 Jul 2013 09:53:59 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Moi Drodzy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jestem ogromnie szczęśliwy, że moja pisanina spotyka się z tak przychylnymi ( w większości ) opiniami. 
Choć czytam wszystkie komentarze, to z zasady staram się do nich nie odnosić, pozostawiając każdemu prawo do swojej opinii. 
 
Tym razem jednak małe sprostowanie. Wbrew temu co napisałem nie mam tzw.“doła”, a dołujące reklamy miały być tylko pretekstem do refleksji nad ich, a nie moją kondycją. Proszę się o mnie nie martwić, wszystko jest ok.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/68979,moi-drodzy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/68859,dol</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/68859,dol</link><pubDate>Fri, 19 Jul 2013 09:51:11 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Dół</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Martwię się. Ja, chorobliwy optymista piszę chorobliwie pesymistyczny felieton, co chyba dołuje mnie jeszcze bardziej. Świadomość, że coś mnie dołuje nie wywołuje niestety reakcji przeciwnej, czyli jak to było dotychczas, jakiejś ratunkowej dawki optymizmu. Podprogowo jest to z pewnością związane z faktem, że za chwilę skończę 57 lat i co tu dużo gadać mam już ostro z górki.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/68859,dol">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://arturbarcis.natemat.pl/66379,prawo-murphyego</guid><link>http://arturbarcis.natemat.pl/66379,prawo-murphyego</link><pubDate>Sun, 30 Jun 2013 11:19:53 +0200</pubDate><author>Artur Barciś</author><title>Prawo Murphyego</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Korek na Targowej. Mam jechać do banku na Bródno wpłacić pieniądze. Nagle widzę wolne miejsce dokładnie naprzeciwko oddziału mojego banku. Nie jest, to „mój” oddział, ale co tam, zaoszczędzę trochę czasu, a może korek się w międzyczasie rozluźni. W banku dwa stanowiska, przede mną trzy osoby; pan z teczką, pani w różowym berecie i pani w złotych kozaczkach z torbą na ramieniu. Nie jest źle, myślę sobie, dobrze zrobiłem.<br /><br /><a href="http://arturbarcis.natemat.pl/66379,prawo-murphyego">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/1c4f7921d6eb8006dfe1995e114d1e84,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Artur Barciś</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
