Przed Wigilią

.

- Mamusiu, dlaczego w tym roku na Wigilii nie będzie prawdziwego karpia?
- A kto Ci powiedział, że nie będzie?
- Babcia. I powiedziała jeszcze, że jak się nie szanuje odwiecznych tradycji, to naród umiera.
- To idź powiedz babci, że naród nie umrze, bo karp będzie. Kupiłam parę filetów i zrobię w galarecie tak jak babcia lubi. Możesz też babci przypomnieć, że jedzenie karpia w Wigilię nie jest żadną odwieczną tradycją, tylko zwyczajem, który narzuciły władze PRL w czasach kiedy babcia była młoda.
- To wtedy władza mogła coś takiego narzucić?
- Wtedy władza mogła wszystko córeczko.
- A dlaczego narzuciła akurat karpie?
- Bo karp był bardzo łatwy w hodowli, szybko się rozmnażał i można go było karmić byle czym.
- Ale teraz już nie ma tamtej władzy, to dlaczego ciągle hodujemy te karpie? Nie lubię karpia, jest jakiś taki mdły i tłusty.
- Po prostu ludzie się przyzwyczaili i już. A do tego większość myśli, że to odwieczna tradycja.
- A dlaczego w sklepach tylko karpie sprzedaje się żywe, a inne ryby nie?
- Bo wtedy kiedy karp był jedyną rybą, którą można było kupić na Wigilię, ludzie nie mieli lodówek i żeby ryba była świeża trzymali ją jak najdłużej żywą. Dlatego przynosili do domu i wpuszczali do wanny.
- U Patrycji są dwie lodówki, a jej rodzice i tak trzymają karpia w wannie. Dlaczego?
- Nie wiem córeczko. Utrwalił się taki głupi zwyczaj i ludzie męczą te karpie bez litości. Taka ryba stłoczona niemiłosiernie w małym pojemniku z setką innych karpi bardzo cierpi, bo ma mało tlenu do oddychania. Potem ktoś niesie ją żywą do domu w reklamówce. Dla tego karpia, to prawdziwy koszmar.
- I nie można nic z tym zrobić?
- Można. Wystarczy nie kupować żywych karpi. Właśnie dlatego w naszym domu od lat żaden karp nie pływa w wannie. I wiesz co? Marzy mi się, że kiedy będę w wieku babci, to będzie nasza odwieczna tradycja.
- Wszystko słyszałam. Jak możesz dziecku opowiadać takie bzdury. Karp na Wigilię to stara polska tradycja! Pamiętam bardzo dobrze!
- Bo mama pamięta tylko to co chce pamiętać. Przyniosła mamusia opłatek z kościoła?
- Przyniosłam.
Trwa ładowanie komentarzy...